Drukuj

W ramach realizacji projektu Warszawskich Inicjatyw Edukacyjnych „Warszawa-stolica pojednania czyli odkrywanie tajemnic miasta różnorodności” odbywamy spacery „in situ”, w trakcie których przenosimy się z warszawskimi autorami w świat stołecznych uczelni, teatrów, kawiarni, cukierni i bibliotek, aby poznać wielogatunkowy, synkretyczny charakter stolicy.

Warszawskimi śladami Jarosława Iwaszkiewicza - smakosza czekolady, kawy i miasta

Dziś zapraszamy was na spacer z kolejnym Skamandrytą - Jarosławem Iwaszkiewiczem, który przez ponad 80 lat bacznie śledził zmiany zachodzące w stolicy, krytykował ją, ale również angażował się w jej odbudowę jako miłośnik i wielbiciel.

zdjęcie Warszawyzdjęcie Warszawy

  1. Kawiarnie i pijalnia czekolady Wedel.

Iwaszkiewicz uwielbiał atmosferę kawiarni i cukierni, od dziecka zachwycał się luksusem naparów warszawskich, których smak i zapach wspominał potem w literaturze. Kawa, herbata i czekolada zawsze towarzyszyły mu w pracy.

Jak wypełnić warszawskie ulice emocjami przeszłymi Skamandryty?
Było ich mnóstwo, do dziś budzą uczucia pełne barw i dźwięków miasta. Właściwie cała topografia ścieżek pisarza była nimi przesycona. Od pierwszego prawdziwego przeżycia zachwytu dla Warszawy   w 1902 roku w wieku ośmiu lat i wspomnień dziecięcych, z których najpiękniejszym wydawały mu się wizyty w sklepie Wedla pełnym czekolad i wszelkiego autoramentu bombonier i pomad, fruktów otoczonych czekoladą i lukrem kakaowym.czekoladki Wedlazdjęcie  kawiarni 

Urodzony 20 lutego 1894 roku w Warszawie już w dzieciństwie szukał miejsc, które mogą przenieść go do „innego świata”, w świat wspomnień, arkadyjskości i bezpieczeństwa.

przedwojenny plakat reklamowy czekoladyJak wspomnieliśmy, w dzieciństwie tym miejscem była Pijalnia Czekolad Wedla, zaś czekolada była dla niego luksusem, na który oszczędzał przez cały tydzień. „W (…) tajemnicy przed matką zachodziłem zawsze do Wedla, aby kupić sobie tabliczkę czekolady. przedwojenne plakaty reklamowe E.WedelCodziennie dostawałem, prócz pokaźnej paczki śniadaniowej, jeszcze trzy kopiejki na herbatę w szkole. Herbaty tej często nie piłem – i zaoszczędzone w ten sposób w ciągu tygodnia pieniądze co sobotę lokowałem w słodyczach Wedla.okładka książki "Staroświecki Sklep" (…) lubiłem się zanurzyć w atmosferze świata, który poza sklepem Wedla był mi niedostępny” pisał w jednym ze swoich opowiadań, Staroświeckim sklepie.  Czekolada, kawa i ciasteczka, to właśnie wspomnienie lat dzieciństwa. Czekoladzie i kawie pozostał wierny na całe życie.uczeń imituje Iwaszkiewicza

 zdjęcie Iwaszkiewicza w kawiarnizdjęcie Iwaszkiewicza w kawiarninasi uczniowie w kawiarni

 

  1. Warszawskie ślady spacerów Iwaszkiewicza

W trakcie spaceru posługiwaliśmy się książką „Iwaszkiewicz w Warszawie”. Jest to spojrzenie na „warszawski” portret wybitnego pisarza, poety, Jarosława Iwaszkiewicza. Portret oryginalny. Opowiadający o pisarzu i Warszawie lat 1902 – 1980. Zbudowany ze spuścizny literackiej wielkiego twórcy, zapisków prywatnych Jarosława Iwaszkiewicza, ale też z reporterskiej penetracji Lerskiego. Publikacja kontynuuje cykl książek Tomasza Lerskiego, poświęconych stolicy, widzianej okiem najwybitniejszych polskich pisarzy XX wieku.

„Iwaszkiewicz, jako jeden z nielicznych świadków rozkwitu, dramatycznego upadku i odbudowy stolicy, jest doskonałym przewodnikiem po znanych i nieznanych zaułkach miasta, oddaje atmosferę metropolii i nastroje panujące wśród jej mieszkańców” uważa Tomasz M. Lerski, autor tryptyku Portret miasta w zwierciadle literatury, w ramach którego, oprócz Warszawy Jarosława Iwaszkiewicza, ukazały się pozycje Warszawa Marii DąbrowskiejWarszawa Antoniego Słonimskiego (nakładem PIW).

„Iwaszkiewicz, Dąbrowska i Słonimski ujrzeli Warszawę w momentach największej wielkości i chwały, widzieli ją w trzech odsłonach – przed, w trakcie i po hekatombie. Ale to Iwaszkiewicz był najlepszym psychologiem społecznym spośród tej trójki. W swoich tekstach najlepiej oddał ewolucję charakteru miasta i jego mieszkańców” – zaznacza Lerski. 

  1. Jaka jesteś Warszawo Iwaszkiewicza?

okładka książki "Warszawa Jarosława Iwaszkiewicza"uczennica wypoczywa podczas spaceru projektowego

„Iwaszkiewicz (…) ocenia Warszawę jako najbogatszą skarbnicę pamiątek, ale także widzi pełne potencjału miasto, noszące piętno europejskiej, coraz nowocześniejszej i bogatszej metropolii […] Było to powodem do dumy i do opiewania przez Iwaszkiewicza piękna materialnego kształtu Warszawy […]. Tej miłości pozostaje wierny nie tylko w czasach międzywojennych, ale aż do końca, mimo, że na jego oczach powstaje później, po II wojnie światowej, zupełnie inny byt miejski”.

Dodatkowo Jarosław Iwaszkiewicz „umiał (…) generalizować, dawać wyważone opinie o istocie tego miasta, postawić trafną diagnozę sensu wydarzeń i postaw ludzkich. Bardziej całościowo ująć naturę miasta i wynikające z niej konsekwencje, trafnie naszkicować typologię charakterów warszawiaków.”

 

Iwaszkiewicz z przyjaciółmi na ławce w parku„Ulice miasta autor wypełniał przede wszystkim znanymi lub mniej znanymi budynkami, w których mieszkał, bywał, odwiedzał, jadł, pracował i udzielał się towarzysko. Z których najczęściej przewijał się gmach Filharmonii Warszawskiej i jego trzydziestosiedmioletnia minihistoria powstania i działalności, której był świadkiem, korzystającym, a potem przemawiającym w jej powojennych murach. W pamięci Jarosława Iwaszkiewicza Warszawa to również przedwojenny, cudowny Paryż Północy z trafnie naszkicowaną typologią charakterów warszawiaków.” (j.w)

Nasz warszawski wiosenny spacer z Iwaszkiewiczem

podczas spaceru projektowegoautorka podczas spaceru projektowego

A dla nas, uczestników projektu opisy Warszawy autora są tak plastyczne, barwnie i dynamicznie oddane, że spacerowaliśmy po Warszawie lekko, ciekawie i przyjemnie w klimacie świata artystów, z ogromnym szacunkiem i ciekawością dla przeszłości stolicy, poszukując wraz z Iwaszkiewiczem wiosny…

Wsłuchajmy się w sens utworu Jarosława Iwaszkiewicza

uczennica siedzi na ławce podczas spaceru projektowegoNim przyjdzie wiosna,
nim miną mrozy,
w ciszy kolebce-
nade mną sosna
nade mną brzoza
witkami szepce.
Szepce i śpiewa
niby skrzypcowa
melodia cicha
melodia nowa
której nie słychać,
która dojrzewa.

autorka podczas spaceru projektowegoTak się zapadam
jak w śniegu puchy
w jesienne liście
i tylko duchem
słucham i badam
czy noc nadchodzi
czy świt się rodzi,
czy rzeczywiście??

I tylko przez sen
wyciągam ręce
- to mnie nie budzi,
nie chcę nic więcej –
bo wiem, że jestem
w nieskończoności,
w morzu miłości
do ludzi.

 

Artykuł projektowy Koła Dziennikarskiego pod opieką p. Ewy Bielak, współczesne zdjęcia własne Ani Kuźmy z klasy III d , Oliwii Zielińskiej z klasy II ap, p.Anny Mirończuk, a ciasteczka - Baletki z kremem Russel (do „kawy z Iwaszkiewiczem”)  przygotowała Amelia Lecińska z klasy 2 cp, pod opieką p. Beaty Kłos.

Przepis na Baletki z kremem Russel (do „kawy z Iwaszkiewiczem”) 

1.Ciastka Baletkibułeczki wg przepisu

Maka pszenna tortowa 284 g
cukier-puder 182 g
maslo 170 g
jaja 182 g – to będzie mniej więcej 4 średnie jajka
zapach waniliowy

 Margarynę ucieramy z cukrem na puszystą masę, żółtka i jajka delikatnie mieszamy, mąkę przesiewamy. Do masy dodajemy jajka i stopniowo mąkę miksujemy na najniższych obrotach do dokładnego połączenia się składników. Ciasto przekładamy do worka cukierniczego z końcówką z dużym okrągłym otworem. Blachy wykładamy papierem do pieczenia, wyciskamy okrągłe ciasteczka wielkości około 1,5 cm wys. około 1 cm, posypujemy obficie makiem. Pieczemy w 180 C około 10 minut do delikatnego przyrumienienia się ciasteczek. Wykładamy i pieczemy następną blachę, pamiętamy by ciasta nigdy nie wyciskać na ciepłą blachę. 

  1. Krem Russel

Składniki:
250 g masła
2 jajka
110g cukru
10 g cukru wanilinowego

Jaja ubić z cukrem w kąpieli wodnej, tak aby masa zwiększyła swoja objętość 2-3 krotnie. Masło utrzeć na pulchną masę, ucierając tłuszcz dodawać partiami przestudzona masę jajeczna i ubijać, aż powstanie pulchny kem. Gotowy krem możemy barwić ulubionym przez Skamandrytów kakao lub ukochaną, roztopioną czekoladą. Do białego kremu można dodać ulubiony likier lub mocny napar kawowy. Kawa i czekolada!

Życzymy smacznego!

zastawa stołowa do projektu

podczas spaceru projektowego