W dniu 20 listopada, w rocznicę autentycznego młodopolskiego wesela (data ślubu Rydla) odbyła się w naszej szkole konferencja polonistyczno-czytelnicza, której tematem było wspólne „odczytanie” symboliki dramatu Wyspiańskiego. Projekt został przygotowany przez Szkolny Zespół Wspierania Uzdolnionych oraz Bibliotekę Szkolną w ramach Narodowego Roku Czytania „Wesela” 2017. W trakcie konferencji uczniowie wysłuchali wykładów p. Elżbiety Zarębskiej i p. Ewy Bielak, które zostały zapisane przez szkolne koło dziennikarskie i stanowią przedmiot publikacji poniżej. Uczniowie uczestniczyli również w wystawie tematycznej, przygotowanej przez Bibliotekę Szkolną ( p. Grażyna Piątkowska, p. Marcin Rakowicz), zapoznali się z prezentacjami uczniów oraz filmem wykonanym przez klasę III c pod opieką wychowawczyni (skład filmu: Adam Anioła i Julia Grabska). Przedstawiciele Koła Teatralnego     ( Bartek Bazydło, Bartek Sobolewski, Katarzyna Zielińska, Agata Kazubska) odczytali na głos wybrane fragmenty „Wesela”, a następnie uczniowie zgromadzeni w sali zapoznali się z analizą moralnych, ponadczasowych przesłań dramatu Stanisława Wyspiańskiego.

W konferencji uczestniczyli nauczyciele ZSG oraz zaproszeni Goście.

                        Historia a współczesność w "Weselu" Stanisława Wyspiańskiego

Stanisław Wyspiański, najwybitniejszy przedstawiciel Młodej Polski, w swoich dramatach często podejmował zagadnienie wyzwolenia narodu. Jest ono także widoczne także w "Weselu". Inspiracją do napisania utworu były autentyczne wydarzenia, mianowicie zabawa weselna w podkrakowskiej wsi Bronowice po ślubie poety Lucjana Rydla z córką tamtejszego gospodarza- Jadwigą Mikołajczykówną. W dramacie występują postacie mające prototypy wśród osób współczesnych autorowi, będące przez nich łatwo rozpoznane. Natomiast "osoby dramatu" czyli zjawy, ukazujące się poszczególnym postaciom, są widmami ludzi, którzy na stałe weszli do naszej historii np.: Stańczyk, hetman Branicki, Zawisza Czarny i w ten sposób historia miesza się w dramacie ze współczesnością.

"Wesele" jest krytyką społeczeństwa polskiego, jest to utwór rozrachunkowy z historią i współczesnością. Jednym z głównych problemów utworu jest walka narodowowyzwoleńcza. Wyspiański przedstawia swoją wizję narodu, niezdolnego do podjęcia walki zbrojnej.

Chłopi mimo szczerych chęci i zapału do walki nie są uświadomieni i nie rozumieją potrzeby czynu. Panna Młoda nie rozumie w rezultacie, że Polska jest w sercach Polaków. Jaśko,  kiedy dostaje złoty róg, jest zainteresowany tylko tym, że otrzymany przedmiot  jest ze złota, a nie rozumie i nie potrafi docenić jego prawdziwego przeznaczenia. Gubi go, kiedy schyla się po czapkę z pawich piór. Dla niego ważniejsza jest jego własność i piękny strój niż powstanie narodowe, o którym ma dosyć mętne pojęcie.

Inteligencja jest przez autora oskarżona o bierność i brak odpowiedzialności. Chcieliby wolnej Polski (wszyscy o niej marzą), ale Poeta np. „nie widzi” siebie w walce. Kiedy rycerz wzywa go do boju, on płacze i mówi "czymże ja tam miałbym być?". Marzenia panów o wolnej Polsce najlepiej precyzują słowa Czepca: "Pany, wyście ino do majaki". Inteligencja nie potrafi doprowadzić do końca rozpoczętego dzieła, czego wyrazem jest beztroskie i nieprzemyślane oddanie przez Gospodarza złotego rogu Jaśkowi, nieuświadomionemu chłopcu, którego misją miało być zwołanie powstania…

Miało być… a „ostał się ino sznur”.

„Wesele" jest także polemiką z mitami narodowymi, wywodzącymi się z przeszłości.

Jednym z nich jest mit zgody narodowej, jedności celów chłopstwa i szlachty, warstw o przeciwnych w rzeczywistości dążeniach. Są tu przedstawione i wykpione cechy charakterystyczne dla obyczajowości epoki tzn. dekadentyzmu i ludomanii. Zafascynowani prostotą i radością życia chłopskiego artyści młodopolscy często zawierali małżeństwa z chłopkami... Ta fascynacja, podobnie jak moda, była jednak tylko zewnętrzna, nie rozumiano bowiem problemów wsi i chłopa.

I chłopi i szlachta zdają sobie sprawę, że wzajemne porozumienie jest nietrwałe. Dziad np. w rozmowie z ojcem przypomina rzeź galicyjską. Ojciec Panny Młodej stwierdza, że "pany się nudzą, sami to się piknie bawią z nami". Panowie natomiast nie dowierzają chłopom, choć są zafascynowani ich tężyzną i siłą( o czym świadczą słowa Gospodarza "chłop potęgą jest i basta"), lecz jednocześnie boją się siły chłopskiej. Gospodarz razem z Panem Młodym wspominając rzeź galicyjską, mówią "to co było, może przyjść". Panowie traktują chłopów pogardliwie. Nie widzą w nich równorzędnych partnerów, o czym świadczą słowa Dziennikarza "dla waszej parafii świat, dla was dosyć szeroki". Najlepiej wzajemny stosunek chłopów i panów określa Radczyni, która mówi "wyście sobie i my sobie\każden sobie rzepkę skrobie". Rozbity tu zostaje także mit o przywódczej roli inteligencji, która nie potrafi sprostać temu zadaniu. Świadczy o tym fakt oddania przez Gospodarza złotego rogu Jaśkowi. Ówczesny naród polski zostaje tu ostro skrytykowany, jako bierny i pełen apatii, oczekujący na… cud.

Żadna z grup społecznych nie jest zdolna do podjęcia odpowiedzialności za losy narodu. Polacy są podatni na manipulacje. Kiedy pojawia się Chochoł, zaczynają tańczyć tak,+ jak on im zagra. Najlepiej sytuację oddają słowa Chochoła "tańczy, tańczy cała szopka" - Polacy zostali potraktowani jak kukiełki. Jeszcze jedna szansa odzyskania niepodległości została zaprzepaszczona "miałeś chamie złoty róg, ostał ci się jeno sznur" (do spętania albo do powieszenia się).

Drugi akt dramatu jest konfrontacją historii ze współczesnością. Akcja dzieje się o północy w momencie szczytowego napięcia zabawy. Obok znajomych postaci ukazują się zjawy i duchy, tzw. "osoby dramatu", będące upostaciowieniem pragnień i niepokojów działających osób. Nastrój jest pełen fantastyki i cudowności. Scena piąta (Marysia, Widmo) jest przygotowaniem do następnych, w których pojawią się innym uczestnikom zabawy ich myśli i uczucia upersonifikowane w zjawach. Widmo wyraża wyrzuty sumienia i niepokój Marysi, która chociaż dawno wyszła za mąż, nie może zapomnieć pierwszego kochanka. Uroczystość weselna nasuwa jej myśl o weselu, które nie doszło do skutku. Następną zjawą jest Stańczyk. Pod wpływem Matejki wyobrażano go sobie jako mędrca, krytykującego pod pozorem błazeństwa głęboko tragiczne przeczucie upadku Rzeczypospolitej. Stąd w scenie siódmej jego łączność z postacią Dziennikarza, który choć cynik i kpiarz,  ukazuje w rozmowie ze Stańczykiem swe wewnętrzne rozdarcie i cierpienie z powodu błazeńskiej roli, jaką pełni w społeczeństwie jako dziennikarz:

"Wielki, bo w błazeńskiej szacie

wielki, bo wam z oczu zszedł"

Stańczyk wygłasza program Wyspiańskiego. Ukazuje się Dziennikarzowi, redaktorowi "Czasu", na którego łamach redagowany był cykl artykułów "Teka Stańczyka". Artykuły te wyrażały serwilistyczny stosunek do zaborców, potępienie powstania. Ukazanie się Stańczyka wskazuje na powiązania historii ze współczesnością. Stańczyk daje Dziennikarzowi kaduceusz (laskę Hermesa) ze słowami "mąć nim wodę mąć". Wyraża się również ironicznie o dziennikarzach. Scena dziewiąta przedstawia rozmowę Poety i Rycerza. Kazimierz Tetmajer pierwowzór postaci Poety, był autorem dramatu "Zawisza Czarny", w którym wyraził swą tęsknotę do wielkości i bohaterstwa uosobionych w Zawiszy Czarnym, rycerzu mężnym, silnym i niepokonanym. Taki rycerz ma być (zdaniem Poety) zwiastunem odrodzenia ojczyzny, kiedy jednak Poeta zagląda pod przyłbicę, widzi pustkę i śmierć, co może symbolizować bezsens walki.

Scena dwunasta (Pan Młody, Hetman) jest nawiązaniem do dramatu Lucjana Rydla "Zaczarowane koło", w którym ukazuje postać dumnego i zbrodniczego Wojewody, uznanego za symbol zdrady narodowej, a kojarzonego z hetmanem Ksawerym Branickim. W scenie piętnastej występuje Dziad, do którego przychodzi Upiór utożsamiany z upiorem Jakuba Szeli, przywódcy buntu chłopskiego w 1846 roku i podkreśla nieufność chłopów do szlachty mimo… mieszanych małżeństw.

Bohaterami sceny dwudziestej czwartej są Gospodarz i Wernyhora. Wernyhora to na półlegendarny lirnik i wróżbita ukraiński, któremu przypisywano szereg przepowiedni o losach Polski i Ukrainy. Wernyhora wyobraża tęsknotę samego Gospodarza, marzącego o wyzwoleniu Polski przez czyn zbrojny dokonany wspólnie z chłopami. Tajemnicze wywody Wernyhory odzwierciedlają jednak brak skrystalizowanej koncepcji tego czynu. Rozmowa ta zawiera krytykę biernej postawy oczekiwania i poetyzowania rzeczywistości.

„Wesele” Wyspiańskiego jest surową oceną współczesnych autorowi, zarówno jego przyjaciół jak i całego narodu. Jest także polemiką z minionymi epokami i współczesnością. Jest też pokazaniem nieprzygotowania polskiego społeczeństwa do walki o wolność.

Być może jest również wskazówką dla każdego, młodego pokolenia.

Dlatego…czytajmy „Wesele”.

  Osiągnięcia Szkoły

Certyfikat Varsavianistyczna Szkoła

  Certyfikat Szkoła Bez Przemocy

 

 

 

 

 

 

 

  ZSG Liderem Varsavianistycznej Szkoły